Z Lipiec, 2017

Mocne Słowa. Mój Skarbie!

MÓJ SKARBIE! „Mój skarbie” jest zwrotem, którym posługuje się miłość. Zakochany mąż w ten sposób zwraca się do swojej żony, zapewniając ją o swojej miłości. Miłość sprawia, że ci których kochamy stają się bezcenni. Podnosi ich wartość ponad wszystko co jest nam drogie. W dzisiejszej ewangelii to Bóg mówi do Ciebie „mój skarbie”, wynosi Twoją…

Abba Motylion i…wielka cisza.

-„Jeżeli człowiek przyzwyczaja się do łatwizny, to potem chciałby, żeby wszystko było łatwe. Dziś ludzie dążą do piękna i są urzeczeni rzeczami pięknymi. Europejczykom to jest na rękę – wciąż tylko kręcą swoimi śrubokrętami, wytwarzając wciąż coś nowego – ładnego i jakoby bardziej praktycznego – żeby ludzie nie musieli nawet ruszać rękami. W dawnych czasach,…

Abba Motylion i…upadły mnich…

-Co tam mruczysz, abba? -Ja?! Mruczę? Papillon?! -No, mruczy abba… -No, może i masz rację. Posłuchaj. „Bóg nie patrzy na sukces podejmowanych działań, lecz na miłość, z której czyn dobry wypełniamy.” To słowa św. Wincentego. -To znaczy, że co? Że na przykład miałem przygotować dla braci kolację, z miłości chciałem, na serio i…jakoś zapomniałem…to znaczy…

Abba Motylion i…łąka hermanicka.

-Abba…kto to jest ten ojciec z ręką na temblaku? – Papillon uważnie lustrował dominikanina. -To ojciec Dawid. Przedobrzył z jazdą na rolkach… – spokojnie wyjaśnił abba. -Na rolkach?! Ojciec na rolkach?! Abba…. -W zdrowym ciele, zdrowy duch, dziecko. Teraz może bardziej zdrowszy duch niż ciało, ale ciału się zachciało…no i..sam widzisz. Ale zobacz, świetnie sobie…

Abba Motylion i…najważniejsze pytanie.

-Zaraz cię dorwę! Wredna małpo! -groził Papillon komarzycy. Zignorował wspaniałą okazję do ćwiczenia się w cnocie cierpliwości. Udało mu się natomiast popełnić morderstwo. -Mam cię! I po co ci to było? Po co?-mruczał Papillon zadowolony. Kiedy tylko wybrzmiało ostatnie „po co?” Papillon opadł na krzesło. Przed pierwszą kawą nie pamiętał zupełnie z jakim pytaniem zasnął.…