Abba Motylion II. Na wojnę!

6.25 Ta godzina niezmiennie przypominała Papillonowi jeden szczególny poranek. To już dwa lata minęły od kiedy abba Motylion przyjął go na ucznia. A teraz…Teraz Papillon musi raz jeszcze zawalczyć o to, żeby tym uczniem pozostać.

My – idealni.

Kompromitacja Kompromitacja może być niezwykle wyzwalająca. Wyzwalająca nas z iluzji o nas samych. Wyzwalająca, bo możemy przestać się trzymać kurczowo […]

Powołanie do życia w samotności. O. Jacek Salij OP

Pytam zatem: Co czynić, jak żyć, żeby samotność nie była taka straszna? Zwłaszcza dzisiaj, kiedy człowiek samotny, chociaż wykształcony, ale bez mieszkania i pracujący za jałmużnę, jest niczym? Dziś powiem o sobie tylko tyle: Znalazłam się bardzo wiele pięter pod ziemią.

Milczenie drogą do spotkania.

Ile razy powiedzieliśmy lub napisaliśmy coś bez chwili zastanowienia, w emocjach? Ile razy tych słów żałowaliśmy? Zewnętrzne milczenie może pomóc uporządkować rozedrgane emocje. Trzeba ćwiczyć się w tym milczeniu, żeby dbać o innych i o samych siebie.

Chwalmy! (Psalm 150)

Gdy spojrzenie skieruje się na Boga, na Jego czyny, na Jego potęgę, nie sposób nie znaleźć licznych powodów do uwielbienia.
Jednak często zapominamy o Jego potędze i dziełach, których już dokonał w naszymosobistym życiu. Pozwalamy by nieraz trudna codzienność, przesłania Jego potężne czyny. Niejednokrotnie z wychwalaniem czekamy, aż rozwiążą się jakieś problemy, aż nasze prośby zostaną wysłuchane, aż stanie się coś spektakularnego.

Monety Maryi.

Przeglądając kalendarz liturgiczny i zastanawiając się o czym mógłbym napisać kolejny komentarz zauważyłem wypisane wspomnienia i święta maryjne. Bardzo wyraziste są sceny Ewangeliczne opisujące Matkę Boża. Każdego chrześcijanina, niezależnie od wyznania, może poruszyć zdanie, że Maryja przeżywając tajemnice Jezusa „zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2,19; por. 2,51). Maryja rozważała Słowo Boże, z którym była w wyjątkowej relacji. Była wsłuchana w swojego Syna.

Piwo a kontemplacja.

Człowiek usuwa się na modlitwę, by widzieć więcej, by widzieć lepiej. Przede wszystkim, by wzrok zatrzymał się na rzeczach i osobach, których wolelibyśmy nie dostrzegać, na sytuacjach, których chcielibyśmy unikać, na sprawach, które pragnęlibyśmy odsunąć, na spotkaniach, które wolelibyśmy ominąć.