„Oto Wielkanoc – nastanie nowego czasu i świata w istnieniu człowieka Jezusa, który rozpoczyna teraz nowe życie jako przezwyciężający, jako zwycięski nosiciel, jako niszczyciel nałożonego sobie ciężaru grzechu człowieczego. (…).

„Przyjąłeś chrzest i oto teraz spadają na ciebie próby. Nie dziw się temu. Otrzymałeś broń nie po to, żebyś upadł, ale żebyś walczył. (…)Nieprzyjaciela trzymaj daleko od swojego zamku, a na pewno nic złego ci nie uczyni, po prostu nie będzie miał takiej okazji.

Często wręcz na twarzach niektórych moich uczniów z katechezy, czy innych osób, które spotkałem było widać, że niejedno przeszli, że rany, które noszą w swoim sercu, naznaczyły ich czyniąc ich niezdolnymi do budowania zdrowych, normalnych relacji. Swoim nieszczęściem wołali jak trędowaci, ostrzegając żeby nikt do nich się nie zbliżał.

Bez czasu na modlitwę, nasze życie będzie przypominało bezcelowe ganianie po piętrach ogromnego gmachu. Często wydaje się nam, że podtrzymujemy świat w istnieniu. Bez naszych telefonów, sms-ów, mailów, podejmowanych działań świat sobie poradzi, przetrwa. Problemem nie jest nasza aktywność, ale zachowanie równowagi i zdrowego rozsądku. Boleśnie dociera to do nas wówczas kiedy nasze pełne dobrych intencji działanie przynosi odwrotny skutek od zamierzonego, albo kiedy naszym zaangażowaniem w jakąś sprawiamy niechcący wyrządziliśmy komuś krzywdę.

Kiedyś naprawdę wszystko się skończy. Przyjdzie Bóg, aby oddzieli dobro od zła. Otrze łzy z oczu cierpiących. Zło przestanie już przerażać, niszczyć, triumfować. Sąd Ostateczny będzie ocaleniem, wyzwoleniem, przebóstwieniem. Nie ocaleje żadne zło. Wszelkie dobro, nawet najmniejsze, zostanie uratowane. Sąd Ostateczny będzie wydarzeniem pełnym trwogi dla zła. Będzie to najpiękniejszy dzień w historii świata, gdyż wszystko zostanie przemienione, stanie się takie jakie jest od wieków w zamyśle Boga.