Słowa od brata Mateusza Marii od Krzyża. Cisza.

To już ostatni znak, ostatnie wynurzenie wieloryba… ostatnie również jego bezpowrotne zanurzenie. Nastanie cisza, która jest pełnią słowa!

***
Przez ponad trzy lata pisania na Znaku Jonasza przewinęło się przez tego internetowego wieloryba, kilkadziesiąt tysięcy osób czytających blogowe wpisy. Nie spodziewałem się tego, a nawet nie miałem takich oczekiwań. Wszystkim tym, którzy tutaj trafili… przypadkowym i wiernym czytelnikom, krytycznym i uważnym, dalekim i bliskim chciałbym serdecznie podziękować za wspólne zanurzanie się w głębokościach Bożego Ducha. Dziękuję za obecność, za wszelką krytyczną uwagę i za każde słowo zachęty do dalszego pisania. Dziękuję za wszystkie wiadomości, które od Was dostawałem, a które tak często potwierdzały mi, że to moje pisanie i dzielenie się ma sens… że jest zwyczajnie dla Was ważne. Dziękuję za okazane mi zaufanie i powierzanie mi swoich modlitewnych intencji. Choć wszystkim nie zawsze zdołałem odpisać, to jednak w modlitewnej pamięci nosiłem Was wszystkich. Polecam Was nadal, Wasze codzienne życie i sprawy Dobremu Bogu i Niepokalanej Maryi.

***
Jonasz został połknięty, wieloryb płynie ku głębinom. Dlaczego koniec…?

Niebawem rozpocznę życie w naszym karmelitańskim eremie. Głęboko wierzę w ukryty apostolat ciszy i modlitwy. Wierzę, że w taki sposób można służyć Kościołowi i drugiemu człowiekowi jeszcze owocniej! Słowa, mimo iż lubiłem nimi „malować” rzeczywistość, zawsze wydawały mi się niewystarczalne…. ubogie… zbyt głośne. Cisza wyraża jednak znacznie więcej… głębiej. A poza tym… Monachi plangentis non docentis est officium.– Obowiązkiem mnicha jest płakać, a nie pouczać. Czas w eremie, to czas opłakiwania własnych grzechów… czas, aby się nawrócić… czas pokuty i pokajania… czas, aby odnowić swoją relację z Bogiem… czas, aby raz jeszcze rozkochać się w Bogu… czas, aby odnowić w sobie powierzony charyzmat Karmelu… czas łaski!

Niezależnie od tego, ile będzie trwał mój okres życia na pustyni… pół roku, rok, dwa, pięć… do internetu nie mam zamiaru wracać. Pamiętam jak moi bracia wspominali naszego sędziwego już współbrata, który często mawiał: Życia modlitwy nie da się pogodzić z oglądaniem telewizji. A mówił to, kiedy telewizja zagościła na stałe w klasztorze.  Po latach można powiedzieć: Życia modlitwy nie da się pogodzić z internetem! Tuż przed wielkim postem opublikowałem krótki tekst pt: porzucone sieci. Napisałem wtedy krótko: „Boga w internecie nie znajdziesz. Nie ma Go tu…mieszka tam, gdzie Słońce wschodzi po cichu…”. Przekonuję się coraz bardziej, że internet w życiu duchowym przeszkadza. Może nie wszystkim, ale mnie na pewno tak. Mnichowi, karmelicie, synowi Teresy od Jezusa i Jana od Krzyża, człowiekowi modlitwy internet zwyczajnie nie jest potrzebny. Mam nadzieję, że najważniejsza informacja: ta o śmierci papieża i wyborze nowego – abym wiedział kogo wymieniać w Rzymskim Kanonie – dotrze do mnie. Zresztą jest tyle innych źródeł, z których można czerpać wiedzę o świecie… internet do tego nie jest potrzebny. A całej reszty nie muszę wiedzieć. Nie muszę ze wszystkim być na bieżąco. Nie muszę w wielu rzeczach się orientować. Nie muszę też pisać i wypowiadać się na duchowe tematy. Nie muszę prowadzić tego bloga. Nie muszę być tam, gdzie bywa większość. Myślę, że można również być Znakiem Jonasza przez milczenie, ukrycie i nieobecność.

Milczenie, ukrycie, nieobecność, zwyczajność i prostota  życia… blog z czasem całkowicie zniknie tak, jak znika z naszego pola widzenia zanurzający się wieloryb w wodnych głębinach. Zniknie i nastanie cisza.

***
Jeżeli kogoś zawiodłem tym moim nagłym zniknięciem – przepraszam. A przede wszystkim przepraszam, jeśli jakiekolwiek moje słowo mogło kogoś urazić, zranić, wprowadzić w duszy zamęt. Mam nadzieję, że moje słowa nie oddaliły Was od Chrystusa i Kościoła. Mam nadzieję, że choć trochę Wasze życie przybliżyło się do Naszego Pana i Zbawiciela.

***
Chciałbym też Wam życzyć trzech rzeczy…

Życzę Wam wszystkim Zjednoczenia z Bogiem już tu na ziemi. Nie ma co czekać. Lepsza noc ciemna tu na ziemi i zjednoczenie duszy z Bogiem, niż czyściec po drugiej stronie życia. Przebóstwienia życzę!

Życzę Wam chrześcijańskiej, dobrej śmierci. W stanie łaski uświęcającej i w obecności kapłana. Po przyjęciu Pana w Komunii Świętej i oddaniu się w ręce Niepokalanej Maryi. Śmierci z Miłości życzę!

Życzę Nam wszystkim, abyśmy się spotkali w Niebie przed Obliczem Miłosiernego Ojca, w obecności Niepokalanej Miriam i wszystkich świętych. Nieba życzę!

***
Żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza Łk 11,29. Nie potrzebujecie żadnych znaków… wystarczy, że chwycicie Pismo Święte i będziecie je nieustannie czytać… Wystarczy, że chwycicie Maryję za rękę i razem z Nią będziecie szli przez życie. Wystarczy, że będziecie się karmić Ciałem Chrystusa w Eucharystii. Tak!!! Pamiętajcie, że najważniejsze co mamy na tym świecie, to Święta Eucharystia. Szczerze mówiąc, chciałbym abyście z całego tego mojego pisania zapamiętali właśnie to: Najważniejsza jest Eucharystia! Żywy, kruchy, bezbronny i realny nasz Pan i Król w kawałku Chleba, dany nam, abyśmy mieli życie wieczne w sobie. Najcenniejsza rzeczywistość, którą mamy w tym życiu. Wystarczy, że zaufacie Kościołowi. Wystarczy, że będziecie w ciszy padać na kolana i się modlić. Modlić się zawsze. Modlić się nieustannie. Żaden inny znak nie jest Wam potrzebny. Jezus i Maryja – Oni nam wystarczą!

***
św. Efrem, Pieśń o wierze i modlitwie

Modlitwa i prośba poczynają się i rodzą w duchu i w ciszy… Ryba poczyna się i rodzi w morzu, w jego głębi zdoła uciec rybakom. Tak i modlitwa rozwinie się tylko w ciszy i w głębi ducha. Czysta modlitwa podobna jest do dziewicy, gdy przekroczy próg ust – do ladacznicy. Prawda jest jej pokojem, a miłość wieńcem, milczenie i cisza są stróżami w bramie… Jonasz modlił się w ciszy, umilkł herold we wnętrzu ryby. W milczeniu wzniosła się jego modlitwa, usłyszał ją Bóg – milczenie było wołaniem.

Na koniec wszystkim Wam błogosławię:

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego +

z darem modlitwy
Wasz brat
mateusz Maria od Krzyża

Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana
A.D. 2019

 

Post opublikowany 16 czerwca na

Znak Jonasza

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.