Abba Motylion i rekolekcje wielkopostne.

Tymczasem do pustelni przyjechał ojciec rekolekcjonista. Była to postać nie byle jaka. Profesor. Wykładowca. Specjalista. Teolog i do tego wierzący człowiek. Jednak Papillon na samą myśl o uczestniczeniu w rekolekcjach czuł się słabo. Wszystko, co dotyczyło modlitwy, sakramentów, wspólnoty mu obrzydło. Ba! Był gotów spędzić miesiąc jako rekluz byleby nie musieć uczestniczyć w tym całym zamieszaniu.

Reklamy

Spraw, abym widział moje przewinienia i nie potępiał moich braci..

Nie daj mi ducha próżniactwa, zniechęcenia (gnuśności), żądzy władzy (panowania) i pustosłowia (próżnej gadatliwości).Za to obdarz mnie, Twego sługę, duchem czystości (wstydliwości), skro­mności (pokory), wyrozumiałości […]

Wielki post małego człowieka.

„Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie […]

Adwent z Abbą. Odc.3

W poprzednim odcinku… Papillon cichutko zakradł się i schował za kolumną. W półmroku widział tylko zarys habitu, słoik z dżemem, resztki fancuskiego Brie i rozbitą […]