Z Mocne Słowa

Kiedy mówisz BÓG, MIŁÓŚĆ, NA ZAWSZE przestaję cię słuchać.

Bóg Cię kocha! – wykrzykują niektórzy zapaleńcy, którym wydaje się, że to wystarczy, żeby wlać nadzieję w serce jasno zdefiniowanego grzesznika. Trudno przejść spokojnie obok takiego nawoływania. Zakłada ono, że ów grzesznik ma obraz dobrego i kochającego Boga. Zakłada, że grzesznik ten kiedy słyszy „kochać” otwiera serce z ufnością. A tu zderzają się dwa światy. Dwa odrębne „języki”, w których te same słowa znaczą coś diametralnie innego.

Matka niespokojnych serc.

Matko pogmatwanych, Matko niespokojnych serc! Wniebowzięcie. Parę lat temu w klasztorze, w którym mieszkałem odbywały się rekolekcje prowadzone przez misjonarzy pracujących w Brazylii. W czasie tych rekolekcji miało miejsce bardzo wzruszające zdarzenie. Jako temat tych rekolekcji misjonarze wykorzystali słowa św. Filipa apostoła skierowane do Jezusa „Pokaż nam Ojca” (J 14, 8). Pewna kobieta uczestniczyła w…

Monety Maryi.

Przeglądając kalendarz liturgiczny i zastanawiając się o czym mógłbym napisać kolejny komentarz zauważyłem wypisane wspomnienia i święta maryjne. Bardzo wyraziste są sceny Ewangeliczne opisujące Matkę Boża. Każdego chrześcijanina, niezależnie od wyznania, może poruszyć zdanie, że Maryja przeżywając tajemnice Jezusa „zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2,19; por. 2,51). Maryja rozważała Słowo Boże, z którym była w wyjątkowej relacji. Była wsłuchana w swojego Syna.

Mocne Słowa. Wyznanie miłości.

Bóg potrafi wymazać każdy grzech. Poradzi sobie nawet z najgorszym złem. Nie ma takiego grzechu, którego nie chciałby wyrzucić z naszego życia. Jego miłosierdzie jest nieogarnione. Chętnie słyszymy tych prawd, ale musimy wielokrotnie je powtarzać sobie i innym. Jak mało pojętni uczniowie, powinniśmy je powtarzać sobie i innym, gdyż jest w nas coś takiego co wątpi, że nasze stare grzechy przestały istnieć.

Mocne Słowa. Wygrana bitwa.

„Oto Wielkanoc – nastanie nowego czasu i świata w istnieniu człowieka Jezusa, który rozpoczyna teraz nowe życie jako przezwyciężający, jako zwycięski nosiciel, jako niszczyciel nałożonego sobie ciężaru grzechu człowieczego. (…).