Abba Motylion i rekolekcje wielkopostne.

Tymczasem do pustelni przyjechał ojciec rekolekcjonista. Była to postać nie byle jaka. Profesor. Wykładowca. Specjalista. Teolog i do tego wierzący człowiek. Jednak Papillon na samą myśl o uczestniczeniu w rekolekcjach czuł się słabo. Wszystko, co dotyczyło modlitwy, sakramentów, wspólnoty mu obrzydło. Ba! Był gotów spędzić miesiąc jako rekluz byleby nie musieć uczestniczyć w tym całym zamieszaniu.

Reklamy

Spraw, abym widział moje przewinienia i nie potępiał moich braci..

Nie daj mi ducha próżniactwa, zniechęcenia (gnuśności), żądzy władzy (panowania) i pustosłowia (próżnej gadatliwości).Za to obdarz mnie, Twego sługę, duchem czystości (wstydliwości), skro­mności (pokory), wyrozumiałości […]

Wielki post małego człowieka.

„Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie […]

Barsanafiusz i Jan

Nie trać więc ducha, wiatry bowiem ani deszcze, ani wody nie mogą zburzyć powstałej na niej budowli (Por Mt 7, 24n).

Wariatka Majmuna

Żył sobie pewien muzułmanin. Nazywał się Abdul Mu’min. Bardzo chciał wiedzieć kto będzie jego sąsiadem w niebie. Poszedł do meczetu i zapytał się o to […]