Słowo, które wraca.

Słowo. „A co, jeśli Twoje życie nie jest tylko dla Ciebie?” Trening, jeszcze przed moim nawróceniem. Zajrzał do nas dawno nie widziany zawodnik. Uznałam gościa za nawiedzonego. Zaproponował mi wtedy modlitwę wstawienniczą. Odmówiłam, uciekając z sali treningowej. Powiedział też zdanie, które teraz do mnie wraca: „A co, jeśli Twoje życie nie jest tylko dla Ciebie?” …

Szkoła umierania.

Przypominam sobie, jak wiele lat temu zamiast uczyć się do matury i rozwijać liczne pasje, niemalże z obłędem w oczach szukałam „tego jedynego”. Gdy nie byłam w relacji, życie nie miało sensu. Gdy byłam — przeżywałam wzloty i upadki, które przesłaniały cały świat. Już wtedy poraniona życiowo, raniłam siebie jeszcze bardziej. Po dziesięciu latach widzę, że potrzebuję dojrzeć do relacji. Nauczyć się dbać o siebie, poznać swoje potrzeby. Nauczyć się wyrażać te potrzeby.

Szkice o zaufaniu. Nienawiść.

Samotność Naprawdę, mogłabym znienawidzić cały świat. Ten świat, który stał obok i patrzył obojętnie… Samotność w depresji to jeden z koszmarów, który można odnaleźć w tej chorobie. Koszmar obojętności – najczęstszy. Dalej – koszmar opuszczenia przez tych, którzy nie wytrzymali i odeszli. Koszmar „tych, co się modlą” i zdają się nie robić nic, by pomóc. …

Szkice o zaufaniu. Bezsilność.

W końcu tyle razy próbowałam, walczyłam. Tyle razy wracałam do Boga i znowu upadałam. Tyle razy wyzbywałam się (w swoim mniemaniu) przywiązania do tego, co złe. Tyle razy wydawało mi się, że jestem już na dobrej drodze. A jest wciąż źle. Wciąż trwa czas próby, a jedyne, czego zaczynam chcieć od innych ludzi to to, by zostawili mnie w moim upadku. By przestali wyciągać dłoń, ponieważ moje postrzeganie podpowiada mi, że nie potrafię z niej skorzystać…