Od wspólnoty do sekty

Grupy, które „zapatrzyły się w siebie”, mogą się często bardzo dynamicznie rozwijać. Przeprowadzają mnóstwo różnych akcji, ale już nie po to, by przywrócić kogoś Kościołowi, lecz po to, aby znaleźć nowych wyznawców. Typowe jest podejście do innych grup czy wspólnot w Kościele jako do potencjalnej konkurencji. Grupa zaczyna uważać swoją formację i swój styl modlitwy za najlepszą i jedyną drogę, podczas gdy inne uważa za coś gorszego.

Przebaczenie

  Przebaczenie jest lekarstwem leczącym ranę zadaną wzajemnej więzi osobowej, która ze swej natury winna być więzią miłości. Człowiek jako osoba potrzebuje bowiem do życia szczególnej więzi, jaką jest miłość. Nie chodzi […]

Świadkowie prymatu Boga

Jeżeli widzę człowieka, który jak to przywykło się mówić, „porzucił świat”, a nie wiem, co nim kierowało, w jakiej intencji to robił, to mogę się w nim domyślać odludka, malkontenta, ekologa, ukrywającego się przestępcy, obrażonej primadonny […]