Szkice o zaufaniu. Bezsilność.

W końcu tyle razy próbowałam, walczyłam. Tyle razy wracałam do Boga i znowu upadałam. Tyle razy wyzbywałam się (w swoim mniemaniu) przywiązania do tego, co złe. Tyle razy wydawało mi się, że jestem już na dobrej drodze. A jest wciąż źle. Wciąż trwa czas próby, a jedyne, czego zaczynam chcieć od innych ludzi to to, by zostawili mnie w moim upadku. By przestali wyciągać dłoń, ponieważ moje postrzeganie podpowiada mi, że nie potrafię z niej skorzystać…

Abba Motylion i….między czymś a czymś.

Abba Motylion był starcem świętym. Był starcem bardzo świętym poza tymi momentami, kiedy nim na króciutką chwilę być przestawał. Działo się tak najczęściej wtedy, kiedy był między czymś a czymś, a coś było naglące, nie po drodze, męczące lub bardzo, ale to bardzo irytujące. Między czymś a czymś był starzec od dni kilku. Od rana …