Gdzie dwóch albo trzech spotyka się w imię Pana

 

Gdzie dwóch albo trzech

Chrześcijańska przestrzeń święta powstaje tam, gdzie dwóch albo trzech spotyka się w imię Pana. Ignacy z Antiochii nazywał tę przestrzeń ołtarzem lub sanktuarium, nie był to jednak kościół. Chrześcijanie początkowo spotykali się na Eucharystii po szabacie, czyli w sobotę wieczór, lub w niedzielę przed świtem. Nie mieli do tego żadnych specjalnych miejsc. Po prostu gromadzili się w domach. W domach też odbywały się „lekcje” dla katechumenów.

(Początki Teologii Kościoła, Henryk Pietras SJ, Wydawnictwo WAM, 2007)

Czasem domy, w których spotykali się chrześcijanie były specjalnie adaptowane na potrzeby wspólnoty. Specjalnych miejsc, budynków nie było. Uważano, że nie powinno ich być.

 

Właściwa doktryna i znak dany Konstantynowi

 

313 r.n.e. to czas, w którym w zachodniej części cesarstwa rzymskiego panuje Konstantyn. Nie jest zadowolony ze sporów w kościołach. NIe jest zadowolony z podziałów. Podziały nie są dla niego politycznie korzystne. On chce zjednoczyć imperium.

Wieczorem dnia 27 października 312 roku n.e., tuż przed bitwą przy Moście Mulwijskim, Konstantyn Wielki ma wizję, która doprowadza do zwycięstwa przy wsparciu chrześcijańskiego boga.

To zdarzenie przedstawione jest w dwóch ważnych relacjach: Laktancjusza, który wydarzenie opisał najwcześniej oraz Euzebiusza z Cezarei, biskupa który opierał się na bezpośrednim przekazie, który uzyskał od Konstantyna.

Według Laktancjusza w nocy na dzień przed bitwą, Konstantyn zostaje upomniany we śnie. Na tarczach żołnierzy ma umieścić znak boży, który ukazał się na niebie. Tym znakiem jest znany nam ten symbol:

 

 

Monogram Chrystusa: literę X (w alfabecie greckim oznaczająca Ch) przecina zagięta u góry litera I, która kształtem zbliżona była do litery P (w alfabecie greckim litera R).

Konstantyn został we śnie upomniany, by niebieski znak boga [caeleste signum dei] wypisał na tarczach i tak stoczył bitwę. Uczynił, co miał zlecone, i na najwyższem zagięciu tarcz imię Chrystusa literą X w poprzek wypisuje.

– Laktancjusz, O śmierci prześladowców, 44

 Według Euzebiusza Konstantyn I zobaczył ten znak podczas wieczornej modlitwy.

W godzinach popołudniowych, gdy słońce zaczynało się już skłaniać ku zachodowi, zobaczył na własne oczy znak triumfalny w postaci krzyża ze światła na niebie, powyżej słońca, i był na nim umieszczony napis, mówiący: „Pod nim zwyciężaj”. Na ten widok zdumienie ogarnęło i jego, i całe wojsko, które szło za nim w tej ekspedycji i stało się naocznym świadkiem cudu.

– Euzebiusz, Żywot Konstantyna, 1.28

Dlaczego ten moment jest ważny w historii Kościoła? Dlaczego to moment przełomowy? Stając w obronie chrześcijaństwa Konstantyn je „legalizuje” W IV w. zaczynają powstawać wielkie bazyliki. Niektóre to miejsca Eucharystii, inne to miejsca kultu świętych. Już niebawem zabrania się sprawowania Eucharystii w domach, a w bazylikach upamiętniających świętych zabrania się jedzenia i picia.

 

Jesteście Kościołem

 

Trudno sobie dziś wyobrazić Kościoła bez kościołów. Zmiany, jakie się dokonały były konieczne, choć niekoniecznie zawsze korzystne dla wierzących. Pewne aspekty legalizacji chrześcijaństwa związały je, chcąc nie chcąc, z państwem, z władzą. Jednocześnie wiara, która miała rozkwitnąć i wyjść z podziemia potrzebowała miejsc uświęconych. Ci, którzy uwierzyli, a których było coraz więcej potrzebowali miejsc do sprawowania świętej ofiary. Do wspólnej modlitwy.

Mimo to prawdą znacznie ważniejszą zdaje się być to, o czym pisze św. Paweł w pierwszym liście do Koryntian:

Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście. ( 1 Kor 3, 16 – 17)

 

Żeby nasze świątynie, bazyliki, kościoły mogły być świątynią Boga, my sami musimy się nią stawać.

 

„Sam Bóg pokoju niech was całkowicie uświęca, aby nienaruszony duch wasz, dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa. Wierny jest Ten, który was wzywa: On też tego dokona.”

1 Tes 5, 23


Orygenes  – ciało Chrystusa najwyższą świątynią.

Istniała niegdyś Jerozolima, owo wielkie miasto królewskie, w którym wzniesiono Bogu przesławną świątynię; skoro zaś przybył ten, który był prawdziwą świątynią Boga i który tak mówił o świątyni swojego ciała: „Zburzcie tę świątynię” (J2, 19), oraz zaczął odkrywać tajemnice ” Jerozolimy niebieskiej” (Hbr 1, 22), wówczas Jerozolima ziemska została zniszczona tam, gdzie objawiała się Jerozolima niebieska, a odkąd ciało Chrystusa stało się prawdziwą świątynią Boga, w tamtej świątyni nie pozostał kamień na kamieniu (Mt 24, 2). (Orygenes Kpł Hom 10, 1)

 

+ posts

Autorka powieści Abba Motylion oraz scenariusza radiowego pod tym samym tytułem. Redaktor naczelna magazynu DOM MARIAM, właścicielka firmy Dom Mariam z Galilei. Pracowała jako wykładowca na warszawskim Colegium Civitas, trener dla Fundacji Nowe Media, wydawca programów radiowych w RMF FM, dziennikarka dla PR Katowice. Prowadzi warsztaty dziennikarskie dla młodzieży, koordynuje projekty dla oo. dominikanów w Ustroniu - Hermanicach. Zarząca stronami firm na Facebooku oraz witrynami www.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.