monastycyzm

Pierwsze nocne czuwanie w Adwencie.

nocne czuwania

Z pamięcią o wszystkich, którzy tu zaglądają. 


Kilka słów zaczerpniętych z komentarza do apoftegmatów o. Szymona Hiżyckiego OSB:

Wedle dostępnych źródeł noc była dla mnichów uprzywilejowanym czasem modlitwy. Bracia często wracają do tematu czuwania – wyrzeczenia się snu kosztem rozmowy z Bogiem. Sercem tych czuwań była noc z soboty na niedzielę, mała Wielkanoc, kiedy bracia w sposób szczególnie gorliwy mieli oddawać się modlitwie. W takiej właśnie chwili apoftegmat ukazuje Arseniusza: starzec modli się całą noc za zegarek mając wstające rankiem słońce. Tekst sugeruje, że było to jego obyczajem. To, co warto tu wcielić i w nasze życie, to wytrwałość naszego mnicha. Bez względu na różny stan ducha, zmęczenie i wiek regularnie oddawał się takiej praktyce wedle zasady sformułowanej już przez Ewagriusza z Pontu:

 

Wszystko musi mieć swój czas i miarę. To bowiem, co nie zna właściwego czasu ani miary, trwa krótko, a to, co krótkotrwałe, przynosi więcej szkody niż pożytku.

 

Zastanawiając się w jaki sposób powinno wyglądać nasze życie modlitwy, warto naśladować Arseniusza w jego wytrwałości. Jakakolwiek będzie nasza miara czasu spędzonego sam na sam z Bogiem, dobrze, aby była ona regularna, aby ta wytrwała praktyka przyniosła nam pożytek w umacnianiu relacji z naszym Stwórcą.

O autorze

Pomysłodawczyni i redaktor internetowego Magazyn Dobrych Treści (www.dommariam.com). Autorka tekstów (współpracuje z portalami DEON, eKAI) i redaktor treści internetowych. Storytellerka, czyli profesjonalna "opowiadaczka historii".
Koordynatorka trzech edycji Letniej Szkoły Biblijnej. wydawca programów radiowych (RMF FM), reporter (Polskie Radio KatowiceLife Festival Oświęcim), trener organizacji pozarządowej dla Fundacji Nowe MediaZarządza stronami firm na Facebooku. Prowadzi webinary, kursy językowe online, tworzy filmy edukacyjne.

Dodaj komentarz