Arseniusz, Boży uciekinier Arseniusz, Boży uciekinierKiedy abba Arseniusz przebywał jeszcze na dworze cesarskim, modlił się do Boga: „Panie, wskaż mi drogę zbawienia”. Usłyszał głos: „Arseniuszu, unikaj ludzi, a będziesz zbawiony”. Tenże, gdy stał się mnichem, znowu modlił się tymi samymi słowami. Usłyszał głos, który mówił doń: „Arseniuszu, uciekaj [od ludzi], wycisz się wewnętrznie. Są to …
Droga do szczęścia
Droga do szczęścia – tylko przez uczynki miłosierdzia i przez Chrystusa Nie wiem, czy tekst ten będzie czytał człowiek niewierzący. I tak myślę sobie, co czuje człowiek, chodząc w te dni po cmentarzu, jeśli nie wierzy w Boga i życie wieczne. Chyba przede wszystkim pustkę. Oto odszedł ktoś, kogo już nigdy nie będzie. Czasem powoduje …
Jesienny Newsletter
Bardzo skrócony, ale ląduje: jesienny newsletter. Kilka słów ode mnie i kilka słów od Rowana Williamsa oraz ojców pustyni. Do pobrania w wersji PDF tutaj.
Wąska i ciasna droga Ammonasa
Bóg jest najwyższym dobrem, dlatego kierując naszą wolę ku Niemu, robimy najlepszy z niej użytek
Pierwsze przykazanie Boże
I trzeba też zwrócić uwagę na niewinne na pozór lekceważenie tego Przykazania – zasięganie porady wróżki, wywoływanie duchów, wiara w zabobony, horoskopy i tym podobne… Księża, którzy mają od biskupa władzę wypędzania Szatana z duszy człowieka, ze zgrozą opowiadają jak to często niewinne na pozór zabawy „w duchy” powodują potem straszne skutki w postaci różnorakiego opętania.
Z mądrości Ojców Pustyni o pokusie i grzechu
Abba Matoes powiedział: „Szatan nie wie, jakiej namiętności ulegnie dusza. Sieje więc swój kąkol (por. Mt 13,39), nie wiedząc czy zbierze. Zasiewa więc ziarna nieczystości, innym razem obmowy, a także pozostałych namiętności. A jeśli zauważy, że dusza do jakiejś się skłania, tę jej podsuwa. Gdyby bowiem wiedział, do czego ma skłonność, nie podsuwałby innych pokus”.
Wielki Rozwód? Diagnoza choroby toczącej liturgię rzymską
Podejrzewam, że u korzenia naszych bolączek liturgicznych znajduje się Wielki Rozwód między częścią rozumną i częścią zmysłową duszy. Z jednej strony, kierunek reform posoborowych podkreślał poznanie rozumowe. Z drugiej – forma nadzwyczajna, zwłaszcza w Mszy śpiewanej (Missa cantata) czy Mszy uroczystej (Missa solemnis), daje dużo więcej przestrzeni dla wyobraźni symbolicznej. Te dwa sposoby poznania wydają się być jednak całkowicie odizolowane.
Walka duchowa
Brak świadomości istnienia złych dynamizmów w naszym sercu powoduje, że żyjemy w złudzeniu, mając pozorne poczucie wolności. Ponadto beztrosko mniemamy, iż jesteśmy dostatecznie mądrzy sami dla siebie i najlepiej wiemy, co nam naprawdę potrzeba. Taką fałszywą świadomość można stosunkowo łatwo zweryfikować, podejmując jakiś rodzaj zobowiązania, poddając się pod rygor prawa lub ascezy. Omówione namiętne myśli naprawdę ujawniają się dopiero w obliczu doświadczanego braku lub zagrożenia.
O wierze w czary
Nie chciałam wierzyć, ale tak rzeczywiście mówił. I dużo jeszcze innych podobnych rzeczy. Któregoś dnia zamiast konferencji było półtoragodzinne nabożeństwo „uwolnienia”. Na początku było zapowiedziane, że na skutek tych modlitw może nas boleć głowa albo brzuch, i to w porządku, to się po prostu ujawnia nasz demon przed wygnaniem
Czy Komunia święta na rękę?
Trzeba na miłość odpowiedzieć miłością taką, na jaką nas stać, i dlatego sposób przyjmowania Komunii św.: czy na klęcząco czy na stojąco – uważam za sprawę zupełnie drugorzędną.
Z mądrości Ojców Pustyni o miłości i przyjaźni
Pewien brat zapytał abba Pojmena: „Co mam robić, gdyż kiedy przebywam w celi, robię się małoduszny?” Starzec odrzekł: „Nie gardź nikim, nikogo nie potępiaj, nikogo nie obmawiaj, a Bóg udzieli ci pokoju i twój pobyt w celi nie będzie zakłócony”.
Z mądrości Ojców Pustyni o pokusie i grzechu
Gdy abba Efrem szedł kiedyś, prostytutka z czyjejś namowy zaczęła przymilać się do niego, chcąc, gdyby zdołała, namówić go do grzesznego czynu, a jeśliby to się nie udało, sprowokować do gniewu. Nikt bowiem nie widział go zdenerwowanym lub kłócącym się. On rzekł do niej: „Chodź ze mną”. Gdy przyszli na miejsce, gdzie było dużo ludzi, rzekł do niej: „Chodź tu i tak, jak chciałaś, zgrzeszę z tobą”.
Medytować to…
Medytować to… Medytować to słuchać. To słuchać swojego serca. To słuchać i patrzeć czy jest się obecnym. Medytować to być obecnym. Tu i teraz. To trwać w tej obecności. To być czujnym. To być uważnym. Medytować to widzieć. To widzieć siebie, widzieć otoczenie, widzieć Rzeczywistość. To czuwać. Medytować to patrzeć by nic nie utracić; by …
Wiara nie jest tym samym co światopogląd
Apostołowie Jezusa nie byli filozofami światopoglądowymi, ale świadkami napełnionymi Duchem Świętym i mocą, aby świadczyć o tym, co widzieli i słyszeli. Jakaż była treść tego świ
