Abba Mojżesz, niekłamany grzesznik

photo of man pointing his finger

[Powiedział abba Mojżesz:] „Jeżeli człowiek nie jest w sercu przekonany, że jest grzesznikiem, to Bóg go nie wysłuchuje”. A brat zapytał: „Co to znaczy być przekonanym że się jest grzesznikiem?”. Starzec odpowiedział, że jeśli ktoś dźwiga ciężar własnych win, to nie ogląda się za cudzymi.Apoftegmaty Ojców Pustyni, t. I, Mojżesz 16[510] Coraz bardziej popularna w …

Arseniusz, Boży uciekinier

Arseniusz, Boży uciekinier Arseniusz, Boży uciekinierKiedy abba Arseniusz przebywał jeszcze na dworze cesarskim, modlił się do Boga: „Panie, wskaż mi drogę zbawienia”. Usłyszał głos: „Arseniuszu, unikaj ludzi, a będziesz zbawiony”. Tenże, gdy stał się mnichem, znowu modlił się tymi samymi słowami. Usłyszał głos, który mówił doń: „Arseniuszu, uciekaj [od ludzi], wycisz się wewnętrznie. Są to …

Droga do szczęścia

Droga do szczęścia – tylko przez uczynki miłosierdzia i przez Chrystusa Nie wiem, czy tekst ten będzie czytał człowiek niewierzący. I tak myślę sobie, co czuje człowiek, chodząc w te dni po cmentarzu, jeśli nie wierzy w Boga i życie wieczne. Chyba przede wszystkim pustkę. Oto odszedł ktoś, kogo już nigdy nie będzie. Czasem powoduje …

Jesienny Newsletter

dirt road cover by dried leaves

Bardzo skrócony, ale ląduje: jesienny newsletter. Kilka słów ode mnie i kilka słów od Rowana Williamsa oraz ojców pustyni. Do pobrania w wersji PDF tutaj.

Pierwsze przykazanie Boże

white clouds

I trzeba też zwrócić uwagę na niewinne na pozór lekceważenie tego Przykazania – zasięganie porady wróżki, wywoływanie duchów, wiara w zabobony, horoskopy i tym podobne… Księża, którzy mają od biskupa władzę wypędzania Szatana z duszy człowieka, ze zgrozą opowiadają jak to często niewinne na pozór zabawy „w duchy” powodują potem straszne skutki w postaci różnorakiego opętania.

Z mądrości Ojców Pustyni o pokusie i grzechu

woman showing apple and bitten doughnut

Abba Matoes powiedział: „Szatan nie wie, jakiej namiętności ulegnie dusza. Sieje więc swój kąkol (por. Mt 13,39), nie wiedząc czy zbierze. Zasiewa więc ziarna nieczystości, innym razem obmowy, a także pozostałych namiętności. A jeśli zauważy, że dusza do jakiejś się skłania, tę jej podsuwa. Gdyby bowiem wiedział, do czego ma skłonność, nie podsuwałby innych pokus”.

Wielki Rozwód? Diagnoza choroby toczącej liturgię rzymską

unrecognizable men praying in old catholic church

Podejrzewam, że u korzenia naszych bolączek liturgicznych znajduje się Wielki Rozwód między częścią rozumną i częścią zmysłową duszy. Z jednej strony, kierunek reform posoborowych podkreślał poznanie rozumowe. Z drugiej – forma nadzwyczajna, zwłaszcza w Mszy śpiewanej (Missa cantata) czy Mszy uroczystej (Missa solemnis), daje dużo więcej przestrzeni dla wyobraźni symbolicznej. Te dwa sposoby poznania wydają się być jednak całkowicie odizolowane.

Walka duchowa

man in blue and brown plaid dress shirt touching his hair

Brak świadomości istnienia złych dynamizmów w naszym sercu powoduje, że żyjemy w złudzeniu, mając pozorne poczucie wolności. Ponadto beztrosko mniemamy, iż jesteśmy dostatecznie mądrzy sami dla siebie i najlepiej wiemy, co nam naprawdę potrzeba. Taką fałszywą świadomość można stosunkowo łatwo zweryfikować, podejmując jakiś rodzaj zobowiązania, poddając się pod rygor prawa lub ascezy. Omówione namiętne myśli naprawdę ujawniają się dopiero w obliczu doświadczanego braku lub zagrożenia. 

O wierze w czary

silhouette of woman reaching the moon

Nie chciałam wierzyć, ale tak rzeczywiście mówił. I dużo jeszcze innych podobnych rzeczy. Któregoś dnia zamiast konferencji było półtoragodzinne nabożeństwo „uwolnienia”. Na początku było zapowiedziane, że na skutek tych modlitw może nas boleć głowa albo brzuch, i to w porządku, to się po prostu ujawnia nasz demon przed wygnaniem

Czy Komunia święta na rękę?

Trzeba na miłość odpowiedzieć miłością taką, na jaką nas stać, i dlatego sposób przyjmowania Komunii św.: czy na klęcząco czy na stojąco – uważam za sprawę zupełnie drugorzędną.

Z mądrości Ojców Pustyni o pokusie i grzechu

silhoutte of a man

Gdy abba Efrem szedł kiedyś, prostytutka z czyjejś namowy zaczęła przymilać się do niego, chcąc, gdyby zdołała, namówić go do grzesznego czynu, a jeśliby to się nie udało, sprowokować do gniewu. Nikt bowiem nie widział go zdenerwowanym lub kłócącym się. On rzekł do niej: „Chodź ze mną”. Gdy przyszli na miejsce, gdzie było dużo ludzi, rzekł do niej: „Chodź tu i tak, jak chciałaś, zgrzeszę z tobą”.