Habit abby Motyliona zawsze był czysty. Prawie czysty. Lądowała na nim zabłąkana kropla porannej kawy, tu i ówdzie znienacka witał starca okruszek chleba, na rękawie ze zdumieniem odkrywał abba sos grzybowy. Sam starzec był zawsze umyty i pachnący, ale jego habit wielokrotnie zdawał się żyć własnym życiem i jakby z premedytacją wpychać między owsiankę a dżem. Kulinarne …
Abba Motylion i ..granice cierpliwości.
Abba Motylion. Apoftegmaty (jeszcze) nieznane. Odc. 3 Uczniowie Abby Motyliona posiadali wiele cnót. Wiele z nich jednak przechowywali w miejscach trudno dostępnych dla siebie i innych. Jedną z takich, skrzętnie skrywanych i czekających na lepsze czasy cnót była cnota cierpliwości. Uczniowie ukrywali tę cnotę tak skwapliwie, że nieprzychylny obserwator mógłby oskarżyć ich nawet o jej …
Abba Motylion i…aromatyczna kawa.
Abba Motylion. Apoftegmaty (jeszcze) nieznane. Odc.1 Uczeń prosił Abba Motyliona: Abba, powiedz mi słowo. Do słów przywiązywał abba Motylion wielką wagę dlatego nie wypowiadał ich zbyt wiele. Anegdotyczne wśród uczniów były jego mieszczące wszystkie odcienie emocji listy, składające się z jednego wyrazu. Zdarzało się abbie odpowiadać jednym słowem na napisany przez kogoś stronicowy list. Abba jednak mieścił w …
Abba Motylion i…1-10
Początki. Dla odświeżenia, przed kolejnym odcinkiem serii drugiej. "Papillonowi już malowała się wizja przepisywania starych manuskryptów, ukrytych przed światem przez wiele wieków a teraz on, Papillon, będzie wśród tych nielicznych, którzy poznali tajemnicę zaginionych zwojów. Przed oczami miał wersję Kodu Leonarda i Imienia Róży z nim we wszystkich rolach głównych. Gdzieś na obrzeżach świadomości wcielał się też w postać św. Jana od Krzyża i męskiej wersji św. Teresy z Avila."
