Mocne Słowa. Przełom.

Na pytanie dlaczego Pan Bóg jest niewidzialny uczniowie drugiej kasy odpowiadali w dość przewidywalny sposób. Bóg jest niewidzialny, bo jest duchem, mieszka w niebie.  Jest jak prąd elektryczny, który jest widoczny tylko wówczas kiedy przepływa przez żarówkę…Jedna z odpowiedzi zachwyciła mnie do tego stopnia, że pamiętam ja pomimo tego, iż od owej katechezy minęło już ponad dwadzieścia lat. Pewna dziewczynka zaprotestowała przeciwko twierdzeniu, że Bóg jest niewidzialny. Bóg jest widzialny. Jest jednak zbyt duży, abyśmy mogli zobaczyć, że to właśnie On przed nami stoi.

Mocne Słowa. Bezpłodność

Dobre czyny są dziećmi, które nie przychodzą na świat z nicości, ale potrzebują kogoś, kto je na ten świat wprowadzi. Ci, którzy codziennie czynią dobro, nieustannie duchowo rodzą swoje potomstwo. Zrządzeniem losu można nie mieć dzieci na sposób natury, jednak większym nieszczęściem jest bezpłodność duchowa. Dobre czyny są dziećmi, które nigdy nie umrą, ponadto nie pozwolą umrzeć swoim rodzicom. Każdy człowiek, jeżeli tylko chce, może owocować dobrem. Nikt nie jest w takim położeniu, żeby to owocowanie dobrem nie było możliwe.

Mocne Słowa. Dialog Miłosierdzia.

Bóg potrafi wymazać każdy grzech. Poradzi sobie nawet z najgorszym złem. Nie ma takiego grzechu, którego nie chciałby wyrzucić z naszego życia. Jego miłosierdzie jest nieogarnione. Chętnie słyszymy tych prawd, ale musimy wielokrotnie je powtarzać sobie i innym. Jak mało pojętni uczniowie, powinniśmy je powtarzać sobie i innym, gdyż jest w nas coś takiego co wątpi, że nasze stare grzechy przestały istnieć.

Niedziela Palmowa. Nie rzucim wiary?

Cezary Jenta OP Sensowne życie nie polega na „myciu słoni”, ale na odpowiedzialnym przeżywaniu tego co tu i teraz. Iluzje i fantazje, którym możemy ulegać sprawiają, że ciągle czujemy się nie na swoim miejscu. Pomimo upływających lat czekamy na jakąś wyjątkową okazję, która sprawiłaby, że ocenilibyśmy nasze życie jako cenne. Odchodzący od Jezusa ludzie, ocenili życie Jezusa jako bezsensowne i zmarnowane. A było to najbardziej sensowne i piękne życie w historii świata. Mk 11, 1-10 Nie rzucim …

Krzyż zamiast lustra. Słowa na Wielki Post.

Spojrzenie na wywyższonego na krzyżu Syna Bożego przynosi nadzieję, sprawia, że rozwija się w nas życie duchowe, którego siłą wzrostu jest prostota i miłość. Jeden z etapów egzorcyzmu polega na ukazaniu osobie egzorcyzmowanej krzyża. Ten moment obrzędu egzorcyzmu bywa bardzo dramatyczny. Osoba egzorcyzmowana szarpie się i zaczyna krzyczeć nieludzkim głosem. Reaguje ona tak jakby światło …

Duchowy detoks. Słowa na Wielki Post.

o. Cezary Jenta OP Odwiedzając jednego z narkomanów w szpitalu na detoksykacji mogłem przekonać się ile trzeba mieć samozaparcia, żeby odtruć organizm zatruty narkotykami. Odtruciu towarzyszy cierpienie fizycznie i psychicznie, ale tylko w ten sposób można oczyścić organizm i rozpocząć dalsze leczenie z uzależnienia. Odstawienie narkotyków jest bolesne jednak pozwala odtruć zatrute toksynami ciało. Odtrucie …

Oczy, które nie widzą. Słowa na Wielki Post.

o. Cezary Jenta OP Dostrzec piękno W jednym z naszych zagranicznych klasztorów, na salce, na której spotykali się ojcowie, wisiał obraz. Kiedy w niedziele salka była otwarta dla osób z zewnątrz, wśród których było wielu przypadkowych gości, obraz był przenoszony do jednej z cel. Tak działo się co tydzień. W niedzielę obraz trafiał pod klucz. …

Mocne Słowa. Wyznanie miłości.

Bóg potrafi wymazać każdy grzech. Poradzi sobie nawet z najgorszym złem. Nie ma takiego grzechu, którego nie chciałby wyrzucić z naszego życia. Jego miłosierdzie jest nieogarnione. Chętnie słyszymy tych prawd, ale musimy wielokrotnie je powtarzać sobie i innym. Jak mało pojętni uczniowie, powinniśmy je powtarzać sobie i innym, gdyż jest w nas coś takiego co wątpi, że nasze stare grzechy przestały istnieć.

Abba Motylion i…łąka hermanicka.

-Abba...kto to jest ten ojciec z ręką na temblaku? - Papillon uważnie lustrował dominikanina. -To ojciec Dawid. Przedobrzył z jazdą na rolkach... - spokojnie wyjaśnił abba. -Na rolkach?! Ojciec na rolkach?! Abba.... -W zdrowym ciele, zdrowy duch, dziecko. Teraz może bardziej zdrowszy duch niż ciało, ale ciału się zachciało...no i..sam widzisz. Ale zobacz, świetnie sobie …

Abba Motylion i…życie na kocią łapę.

-Osioł! Ale ze mnie osioł! -mruczał do siebie Papillon klęcząc przed rozbitym kubkiem i rozlaną kawą.  -Zachciało się i ciastka i kawy...-fuknął. Papillon już tydzień gościł w gospodarstwie niedaleko rodzinnego domu abby Motyliona. Przyzwyczaił się do komarów. Walczył z nimi bronią chemiczną. Z abbą spotykał się co dwa dni. Na brewiarz i lekturę duchową. Był już …

Abba Motylion i….tajemnica Triduum Sacrum.

  -Motyla noga! -mruczał do siebie podirytowany Abba Motylion. Powodem irytacji abby były jednak nie motyle, ale króliczki. Króliczki przebrane były w kostiumy różnej maści. A to przeciekał dach pustelni, a to brat bez zasięgnięcia rady starca pozamawiał liny na koszyki ( a nie było za nie jak zapłacić), a to dawny znajomy podesłał mu …

Abba Motylion i….oczekiwanie na owoce.

Abba Motylion od kilku dni planował ekstradycje. I to wielokrotną. Nie była to jednak sprawa polityczna. Nie bacząc na złą pogodę i nienajlepszy wzrok starzec z mozołem umieszczał szmaty nasączone naftą w tunelach nielegalnych imigrantów. Imigranci robili podkopy, chowali się, uciekali. Starzec tunele zatykał. I tak dzień po dniu. Mimo żmudnej pracy na twarzy starca malowało się zadowolenie. …

Abba Motylion i…. do czego ci dziękczynienie.

Do niczego! Nie wytrzymam już. Wszystko odwrotnie niż miało być! No, prawie odwrotnie. Ale jednak.... Papillon mamrotał już drugi tydzień z rzędu. Reszta uczniów obchodziła jego pustelnię zgrabnym łukiem, co wymagało sporego wysiłku. Pustelnia Papillona stała w sąsiedztwie pustelni abby Motyliona a do tej drugiej zmierzały pochody złaknionych towarzystwa świętego starca uczniów. Uczniowie Motyliona nie grzeszyli …