Aleksandra Eysymontt

Stabilitas loci.

Stabilitas loci – 

Najczęściej jest nie tak, jak tego chcemy. To nas gna do zmiany albo frustracji. Albo i do jednego, i drugiego. Tym czasem dla mnicha i dla każdego z nas uzdrawiająca jest wytrwałość.  Stabilitas.

Stabilitas dla Ojców Pustyni, to w pierwszym rzędzie wytrwanie w celi. Chodziłoby więc o stałość w znaczeniu topograficznym, o to, co w późniejszej tradycji będzie się zwało stabilitas loci. Co więcej, w momentach kryzysowych tak pojęta stałość okazuje się być ważniejsza od innych praktyk ascetycznych, od postu, nawet od modlitwy – skądinąd tak ważnych dla Ojców Pustyni. „W ogóle się nie módl, byleś tylko wytrwał w celi.”

/Mateusz Zduński OSB „Stabilitas cordis”, fragment artykułu opublikowanego w czasopiśmie „Cenobium”/

Do abba Mojżesza w Sketis dołączył pewien brat i prosił go o naukę. Starzec powiedział mu: „Idź i zamieszkaj w swej celi, a ta nauczy cię wszystkiego”.

 


*Wpis upamiętniający i dziękczynny –  Ojcu J. który niezmiennie zaleca mi wytrwałość i jest święcie cierpliwy, znosząc moje niestałości. Z dedykacją również Ks. Arcybiskupowi, który wysłuchał i pobłogosławił.

O autorze

Pomysłodawczyni i redaktor internetowego Magazyn Dobrych Treści (www.dommariam.com). Autorka tekstów (współpracuje z portalami DEON, eKAI) i redaktor treści internetowych. Storytellerka, czyli profesjonalna "opowiadaczka historii".
Koordynatorka trzech edycji Letniej Szkoły Biblijnej. wydawca programów radiowych (RMF FM), reporter (Polskie Radio KatowiceLife Festival Oświęcim), trener organizacji pozarządowej dla Fundacji Nowe MediaZarządza stronami firm na Facebooku. Prowadzi webinary, kursy językowe online, tworzy filmy edukacyjne.

Dodaj komentarz