Aktualności

Z poznawania rośnie miłość.

Zamiast poznania, zaspokajanie

Czasem chcemy z kimś przebywać nie po to, by go poznać, nie po to, żeby wejść w relację, lecz po to jedynie by ten drugi zaspokoił nasze głody. Tak też może wyglądać nasze przebywanie z Bogiem. Prawdziwa miłość rodzi się z prawdziwego poznania. Trudno o nią tam, gdzie myślimy głównie o zaspokojeniu naszych potrzeb. Poniższe fragmenty mogą zainspirować do refleksji.

„Sądzę, że można mówić zarówno o obżarstwie w sensie dosłownym, tak jak rozumiemy je intuicyjnie, jak również o obżarstwie duchowym, opisanym przez św. Jana od Krzyża, gdy człowiek zainteresowany jest jedynie doznaniami duchowymi, nie zaś samym Bogiem; pragnie wizji, uczucia słodyczy płynącej z modlitwy… Istnieje również obżarstwo emocjonalne, gdy od innych ludzi oczekujemy jedynie uznania, poklasku, nigdy nie jest nam dosyć pochwał, jacy to jesteśmy znakomici, szczególni. To rabunkowe podejście do rzeczywistości; to nastawienie, które każe nam szukać jedynie sposobów na zaspokojenie chorych pragnień zrodzonych z naszych kompleksów i naszych zranień. Zawiera się w tym wielkie niebezpieczeństwo – takie obżarstwo prowadzi do zupełnej dewastacji życia na wszystkich jego poziomach. Osoba ulegająca złej myśli obżarstwa to ktoś niezdolny do rezygnacji z czegokolwiek, człowiek pozbawiony umiejętności wyrzeczenia”

Szymon Hiżycki. “Pomiędzy grzechem a myślą”. Wydawnictwo Tyniec

Boga w życiu pragnąć, nie tylko w śmierci

„Skoro otrzymujemy Boże objawienie, to niewątpliwie nie po to, żeby je odłożyć na bok, zlekceważyć i całą uwagę poświęcić doczesnym interesom. Jeden z bohaterów Trylogii mówi kiedyś w gniewie: „Jakem katolik, jak szczęścia za życia, a Boga przy śmierci mej pragnę…”

Otóż to byłby bardzo dziwny katolicyzm, bardzo dziwne chrześcijaństwo, gdyby Bóg był komuś dopiero przy śmierci potrzebny, dlatego po prostu, że wtedy już nie da się dłużej szukać szczęścia ziemskiego, więc chcąc nie chcąc trzeba się przestawić na to, co mniej ważne!”

SONY DSC

Szacunek, miłość i poznanie

„Przecież to nie Bóg istnieje dla nas, ale my dla Niego. Jeżeli szanujemy i cenimy zwierzenia, które by nam na ziemi zrobił jakiś wielki i podziwiany człowiek, to tym większego szacunku są godne treści Bożego objawienia. Szacunku, miłości, coraz głębszego poznawania.

Inaczej mówiąc, Boża prawda domaga się od nas miłości i wysiłku poznawczego. Z poznawania rośnie miłość, z miłości rośnie pragnienie tym bliższego poznania.”

Małgorzata Borkowska OSB. “Sześć prawd wiary oraz ich skutki”. Wydawnictwo Tyniec

 

Dodaj komentarz