Rzeczy ostateczne. Przyjemnie jak w niebie?

Rzeczy ostateczne budzą w nas emocje, ale niekoniecznie pozytywne. Z jednej strony mówimy czasem, że jest nam „jak w niebie”, ale kiedy pomyślimy sobie o tym, że niebawem w niebie mamy się znaleźć to chętnie odsunęlibyśmy tę podróż.  Skąd ten lęk, niechęć? Dlaczego niebo nie kojarzy nam się z czystą przyjemnością?

Modlitwa. Miłość. Milczenie. Maryja.

Higiena modlitwy, będzie również domagała się od nas przestrzeni milczenia. Nie tylko tego zewnętrznego, pomagającego skupieniu się na Bogu. Ale przede wszystkim milczenia wewnętrznego, które jest dyspozycją serca. Milczenie wewnętrzne stwarza w nas przestrzeń, do subtelnego wsłuchiwania się w głos Oblubieńca, który nieustannie pragnie głębokiej relacji z nami. Milczenie, staje się również pewnego rodzaju postawą życiową. Przestaję się kręcić wokół własnego, egoistycznego ja, a coraz bardziej zaczynam obracać się wokół Chrystusa i Jego pragnień.

Mocne Słowa. Miłosierdzie.

Nie można być podejrzliwym wobec dobra, które czyni ktoś kto nie podziela naszej wiary, albo jest niewierzący. Czynione dobro jest pierwszym wyznaniem wiary. Może być też aktem wiary ludzi niewierzących w Boga. Dobro jest zawsze czymś pięknym. Miłosierdzie, jako dobro wymagające trudu, jest zawsze czymś zaskakującym.

Mocne Słowa. Życiowa porażka.

Rozpustnik św.Augustyn, morderca abba Mojżesz, alkoholik Matt Talbot. To tylko kilku świętych z małymi szansami na święte życie. Gdyby ci ludzie poddali się rozpaczy, przekreślili swoje szanse na świętość, gdyby skupili się na przeszłości czy braku talentu zaprzepaściliby szansę na piękne duchowe życie.