Dostrzec dobro. Abba Doroteusz cz.II.

Przypomnijmy. Doroteusz to mężczyzna wątłego zdrowia. Chce podjąć surową ascezę, ale fizyczna słabość stoi na przeszkodzie. Kontakty z ludźmi to kolejne wyzwanie. Nie ma wrodzonej łatwości w nawiązywaniu kontaktów. Układ Barsanufiusza z Doroteuszem. Jego mistrzem jest m.in. Barsanufiusz. Z korespondecji między Doroteuszem a Barsanufiuszem dowiadujemy się o ich "umowie". Barsanufiusz "bierze na siebie" grzechy Doroteusza, …

Codziennie wybierać muszę.

Kawa czy herbata? Kawa. Biała czy czarna? Czarna. Dodatkowe ekspreso? Hmmm...czemu nie. Na miejscu czy na wynos. Na miejscu. Albo nie. Na wynos. Budzik na piątą. Decyzja mocna. Rano się pomodlić, dobrze wejść w dzień. Piąta. Alarm. Drzemka? Może jeszcze pięć minutek. Za kwadrans szósta. Trzeba się zebrać. Kawa. Za późno na modlitwę. Śniadanie. Płatki. I …

Abba Motylion i…separacja.

Konferencje dla braci głosił belgijski opat Manu. Tłumaczył brat Ryszard, trapista. Abba Motylion od dwóch dni odkurzał swój francuski. Opat Manu, jak przystało na dobrze wykształconego Belga z Flandrii mówił też oczywiście po francusku. -Mon frère, ça va?- abt Manu zerknął w stronę abby. - Oui, tout est bien.- Belgowi należała się odpowiedź w wersji oficjalnej. Tak, oczywiśćie, wszystko w porządku. W porządku, oczywiście, nie było.

Mocne Słowa. Krytyka Kościoła.

Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego (Mt 21, 31) Krytyka ucieczką od własnych grzechów Gdyby ludzie wiedzieli jak pikantne i mocne bywają teksty Ojców Kościoła, mistyków, czy świętych, to niewątpliwie pisma te cieszyłyby się większą poczytnością niż erotyczne i kryminalne czytadła. Rozczytujemy się w …

Mocne Słowa. Krytyka.

XXIII Mt 18, 15-20 Zastanawiając się nad dzisiejszą Ewangelią zdałem sobie sprawę, że często doświadczałem i doświadczam pełnego łagodności i czułości napomnienia Boga. Upomnienie, które było i jest do mnie kierowane jest zupełnie wyjątkowe. Bóg jak najbardziej łagodny brat, dyskretnie i czule stara się o moją poprawę. Moja sytuacja jako tego do którego są kierowane …

Św. Bazyli Wielki 

Jeden z wielkich doktorów Kościoła Wschodniego. Zasłynął jako wybitny teolog, twórca liturgii, organizator życia kościelnego. Wwiódł życie ascetyczne w pustelni w Poncie niedaleko Morza Czarnego. Został kapłanem, a następnie biskupem w Cezarei Kapadockiej.

Pseudo-Antoni Egipski

Przez ponad 70 lat wiódł życie ascetyczne w Egipcie.  Gromadzili się przy nim uczniowie, a jego oddziaływanie nie ograniczało się jedynie do okolicznej pustyni. Jego heroiczna asceza przez wieki była wzorem życia pustelniczego w całym świecie chrześcijańskim.

Abba Motylion i…demony.

-Abba! To się musi zmienić! Papillon kręcił się po kaplicy i scenicznym szeptem lamentował. -Co się musi... -Ja nie mam czasu! -Czasu brakuje? Na co? -Na modlitwę, abba! -Czasu, dziecko, na modlitwę to nigdy nie ma. Czas na modlitwę trzeba zrobić! -Wiedziałem, że abba walnie z grubej rury. -Papillon, chodź bo chyba ci też kawy …

Abba Motylion i…łąka hermanicka.

-Abba...kto to jest ten ojciec z ręką na temblaku? - Papillon uważnie lustrował dominikanina. -To ojciec Dawid. Przedobrzył z jazdą na rolkach... - spokojnie wyjaśnił abba. -Na rolkach?! Ojciec na rolkach?! Abba.... -W zdrowym ciele, zdrowy duch, dziecko. Teraz może bardziej zdrowszy duch niż ciało, ale ciału się zachciało...no i..sam widzisz. Ale zobacz, świetnie sobie …

Abba Motylion i…życie na kocią łapę.

-Osioł! Ale ze mnie osioł! -mruczał do siebie Papillon klęcząc przed rozbitym kubkiem i rozlaną kawą.  -Zachciało się i ciastka i kawy...-fuknął. Papillon już tydzień gościł w gospodarstwie niedaleko rodzinnego domu abby Motyliona. Przyzwyczaił się do komarów. Walczył z nimi bronią chemiczną. Z abbą spotykał się co dwa dni. Na brewiarz i lekturę duchową. Był już …

Abba Motylion i…straszny Kościół Katolicki.

-Kościół Katolicki to banda oszustów i manipulantów! Jak abba jest tak wierzący to niech abba mi powie, jak abba może usprawiedliwić swój Kościół i jego niechrześcijańskie postępowanie?!!! - od równo godziny abba Motylion cierpliwie wysłuchiwał monologu starego znajomego. A był to trzeci dzień wakacji abby. Abba Motylion przez większość czasu mruczał do siebie cichutko. „Nałóż …

Abba Motylion i…czystość nie byle jaka.

Habit abby Motyliona zawsze był czysty. Prawie czysty. Lądowała na nim zabłąkana kropla porannej kawy, tu i ówdzie znienacka witał starca okruszek chleba, na rękawie ze zdumieniem odkrywał abba sos grzybowy. Sam starzec był zawsze umyty i pachnący, ale jego habit wielokrotnie zdawał się żyć własnym życiem i jakby z premedytacją wpychać między owsiankę a dżem. Kulinarne …