"Jeśli tylko bardzo się zepnę, zdyscyplinuję to ten rok, ten NOWY rok, przyniesie mi to, co LEPSZE, niż to stare. Czyli, w dużym skrócie, chodzi o początki. O kolejny nowy początek. " Syn czy niewolnik?
Rzeczy ostateczne. Przyjemnie jak w niebie?
Rzeczy ostateczne budzą w nas emocje, ale niekoniecznie pozytywne. Z jednej strony mówimy czasem, że jest nam "jak w niebie", ale kiedy pomyślimy sobie o tym, że niebawem w niebie mamy się znaleźć to chętnie odsunęlibyśmy tę podróż. Skąd ten lęk, niechęć? Dlaczego niebo nie kojarzy nam się z czystą przyjemnością?
Modlitwa. Miłość. Milczenie. Maryja.
Higiena modlitwy, będzie również domagała się od nas przestrzeni milczenia. Nie tylko tego zewnętrznego, pomagającego skupieniu się na Bogu. Ale przede wszystkim milczenia wewnętrznego, które jest dyspozycją serca. Milczenie wewnętrzne stwarza w nas przestrzeń, do subtelnego wsłuchiwania się w głos Oblubieńca, który nieustannie pragnie głębokiej relacji z nami. Milczenie, staje się również pewnego rodzaju postawą życiową. Przestaję się kręcić wokół własnego, egoistycznego ja, a coraz bardziej zaczynam obracać się wokół Chrystusa i Jego pragnień.
Brat Mateusz Maria od Krzyża – nowy autor!
Fr. mateusz Maria od Krzyża – karmelita bosy Kapłan, mnich, mężczyzna. Syn jedynego Ojca i brat Maryi. Dziecko Kościoła. Bosy banita ludzkich szuflad i konwenansów. Włóczykij gór i duchowy brat bliźniak Thomasa Mertona. Wzrok ma utkwiony w Benedykta XVI, słuch nastrojony na gregoriański chorał. Zakochany w tradycyjnej liturgii. Autostopem zrobił tysiące kilometrów i autostopem ma zamiar dojechać …
Zło lekiem na zło? Powab współczesnej inkwizycji.
Na polu bitwy zapomnieliśmy, że wygnał nas do bitwy strach przed tym, co być może. Lęk wskazał nam wroga i kazał nam go napiętnować. Lęk zdefiniował nam herezje i heretyka.
Mocne Słowa. Miłosierdzie.
Nie można być podejrzliwym wobec dobra, które czyni ktoś kto nie podziela naszej wiary, albo jest niewierzący. Czynione dobro jest pierwszym wyznaniem wiary. Może być też aktem wiary ludzi niewierzących w Boga. Dobro jest zawsze czymś pięknym. Miłosierdzie, jako dobro wymagające trudu, jest zawsze czymś zaskakującym.
Marudzisz. Zadzieranie nosa jest szaleństwem.
-Przez tą naukę nie mam czasu się modlić! - narzekała zakonnica Syryjczykowi z klasy. -A to nie możesz się modlić nauką? - odpowiedział rezolutnie syryjski student. Marudzenie nie jest oczywiście bezowocne. Marudzenie przynosi ulgę, a nawet satysfakcję. Ale, tak jak z każdym zjedzonym czekoladowym ciastkiem, oprócz przyjemności marudzenie niesie ze sobą efekty uboczne. I tak, jak kalorie, marudzenie się odkłada, rośnie, nadyma nasze ego i niweluje radość do rozmiaru ledwie dostrzegalnych okruszków. Jeśli nie przestajemy karmić się marudzeniem, prędzej czy później zbrzydniemy.
Mocne Słowa. Miłość. Cz.II. Ćwiczenia praktyczne.
Wiara jest światłem, w którym wypatrujemy przyjścia do nas Oblubieńca. Rytuałami są wszystkie czynności i sposoby przeżywania swojej religijności składające się na osobistą więzi z Bogiem.
Nie dałeś mi koźlęcia…
"Ja nie mam czasu! Wracam z pracy do domu a w domu znów praca! A ona? Ona bez rodziny i jeszcze narzeka! Ja nie wiem w co mam ręce włożyć! Czy zacząć prać, czy kąpać córkę, czy robić obiad!" Przecież tak pracuje...przecież chodzi do kościoła. A nagrody nie ma!
Abba Motylion i…ani widu, ani słychu.
Papillon podgrzał resztki znienawidzonych ziemniaków. Podpiekł je w granku, dodał trochę wczorajszej cebuli i podał garnek chłopu. Wreszcie się ich pozbędzie. -Uczta, moje dziecko, uczta! - Papillon zerknął. Bezimienny gość pochłaniał zawartość garnka rozanielony. Tak, on był w ogóle jakiś rozanielony.
Mocne Słowa. Prostota.
Nierzadko kiedy mówimy o polityce, wychowaniu dzieci, wędkarstwie, ogrodnictwie, kuchni i wielu innych sprawach, zachowujemy się tak jakbyśmy byli nieomylni. Dzisiejsza Ewangelia jest wielkim marzeniem Boga, abyśmy byli prości. Bóg marzy o naszej skromności, która staje się solą naszych słów i postaw.
Brat Albert. cz.I – Komandos
Nazywano ich też komandosami postania styczniowego. Ich oddział istniał kilka tygodni. Brawura odziana w czarne kaftany, czarne ubranie z naszytym na piersi białym krzyżem, na głowach czerwony fez. Wyglądali efektownie, tak też walczyli. Do tych komandosów powstania styczniowego należał Adam Chmielowski, znany jako św. brat Albert.
Niech mnie usprawiedliwi miłość i ból.
Congregavit nos in unum Christi amor Czy wolno krytykować papieża? Św. Katarzyna ze Sieny, tercjarka dominikańska krytykowała papieży. Pewnie dziś niektórzy nazwaliby ją histeryczką, więcej, arogancką i bezczelną histeryczką. W XIV wieku lepiej było jednak jej wysłuchać, bo w XIV wieku wiara nie była przysłowiową "sprawą osobistą". Była sprawą jak najbardziej publiczną. Święta Katarzyna domagała …
Troska o zbawienie drugiego człowieka.
Powstanie trybunałów in causa fidei, czyli w sprawach wiary, było powodowane troską o zbawienie drugiego człowieka. - mówi o. Tomasz Gałuszka, mediewista.
