Trzech Was, trzech nas, Boże zbaw nas. Na pewnej wyspie od wielu lat żyło trzech mnichów, którzy byli ludźmi prostymi. Mieli niewielkie intelektualne poznanie i o teologii wiedzieli jedynie to, iż Bóg jest w Trzech Osobach. Całe dnie spędzali na modlitwie i wyplataniu lin. Modlili się nieustannie powtarzając jedną modlitwę: Trzech Was, trzech nas, Boże …
Maria Egipcjanka i Zozym. Święci z innej bajki.
Interesował się nią św. Cyryl Aleksandryjski( † 444), uwagę poświęcił jej św. Zozym (VI w.), podobnie godną uwagi uznał ją św. Sofroniusz († 638). Niestety, opisali jedynie jej życie pokutne, a to i tak bez bliższych danych biograficznych. Dziś to one często są przyczynkiem do przyjrzenia się postaci świętego. Jej historia pierwszy raz obiegła monastyczny świat wschodni na …
Czytaj dalej "Maria Egipcjanka i Zozym. Święci z innej bajki."
Ewagriusz. Rozpamiętywanie zła a modlitwa.
Marudzisz. Zadzieranie nosa jest szaleństwem.
-Przez tą naukę nie mam czasu się modlić! - narzekała zakonnica Syryjczykowi z klasy. -A to nie możesz się modlić nauką? - odpowiedział rezolutnie syryjski student. Marudzenie nie jest oczywiście bezowocne. Marudzenie przynosi ulgę, a nawet satysfakcję. Ale, tak jak z każdym zjedzonym czekoladowym ciastkiem, oprócz przyjemności marudzenie niesie ze sobą efekty uboczne. I tak, jak kalorie, marudzenie się odkłada, rośnie, nadyma nasze ego i niweluje radość do rozmiaru ledwie dostrzegalnych okruszków. Jeśli nie przestajemy karmić się marudzeniem, prędzej czy później zbrzydniemy.
Gdzie dwóch albo trzech spotyka się w imię Pana
Chrześcijanie początkowo spotykali się na Eucharystii po szabacie, czyli w sobotę wieczór, lub w niedzielę przed świtem. Nie mieli do tego żadnych specjalnych miejsc. Po prostu gromadzili się w domach. W domach też odbywały się "lekcje" dla katechumenów. Czasem domy, w których spotykali się chrześcijanie były specjalnie adaptowane na potrzeby wspólnoty. Specjalnych miejsc, budynków nie było. Uważano, że nie powinno ich być. Kiedy i dlaczego to się zmieniło?
Dostrzec dobro. Abba Doroteusz cz.II.
Przypomnijmy. Doroteusz to mężczyzna wątłego zdrowia. Chce podjąć surową ascezę, ale fizyczna słabość stoi na przeszkodzie. Kontakty z ludźmi to kolejne wyzwanie. Nie ma wrodzonej łatwości w nawiązywaniu kontaktów. Układ Barsanufiusza z Doroteuszem. Jego mistrzem jest m.in. Barsanufiusz. Z korespondecji między Doroteuszem a Barsanufiuszem dowiadujemy się o ich "umowie". Barsanufiusz "bierze na siebie" grzechy Doroteusza, …
Naucz nas się modlić. Ojcowie pustyni o modlitwie.
Bracia spytali abba Agatona: „Ojcze, wypełnienie której cnoty wymaga największego trudu?” On rzekł im: „Wybaczcie, lecz wydaje mi się że nic nie wymaga takiego wysiłku jak modlitwa. Ilekroć bowiem człowiek chce się modlić, zawsze nieprzyjazne duchy starają się powstrzymać go od tego, wiedząc, że nic im bardziej nie stoi na przeszkodzie jak modlitwa płynąca do Boga
Smutek a terapia u Ewagriusza
Spełnia destrukcyjną rolę, zarówno względem duszy, jak i ciała. Szkodzi duchowi, zżera wnętrze człowieka, rani jego duszę, przynosi strapienie, spędza sen z powiek, jest „robakiem toczącym ciało”.
Św. Bazyli Wielki
Jeden z wielkich doktorów Kościoła Wschodniego. Zasłynął jako wybitny teolog, twórca liturgii, organizator życia kościelnego. Wwiódł życie ascetyczne w pustelni w Poncie niedaleko Morza Czarnego. Został kapłanem, a następnie biskupem w Cezarei Kapadockiej.
Pseudo-Antoni Egipski
Przez ponad 70 lat wiódł życie ascetyczne w Egipcie. Gromadzili się przy nim uczniowie, a jego oddziaływanie nie ograniczało się jedynie do okolicznej pustyni. Jego heroiczna asceza przez wieki była wzorem życia pustelniczego w całym świecie chrześcijańskim.
Abba Motylion i…co to jest miłość.
-Liczy się nie tyle ścisłość, z jaką przestrzegamy reguły, ale miłość z jaką jej przestrzegamy. Papillon? Notujesz? -Ściśle biorąc- nie. -? -Notuję w głowie, nie w zeszycie. -Ufam, że będziesz zawsze mógł zajrzeć do swojej głowy. Dalej. Słuchaj. Klasztor może nawet bardzo przestrzegać reguły, a jednak mieć mało życia wewnętrznego, jeśli obserwancja oparta jest na niedoskonałych …
Abba Motylion i…wielka cisza.
-"Jeżeli człowiek przyzwyczaja się do łatwizny, to potem chciałby, żeby wszystko było łatwe. Dziś ludzie dążą do piękna i są urzeczeni rzeczami pięknymi. Europejczykom to jest na rękę - wciąż tylko kręcą swoimi śrubokrętami, wytwarzając wciąż coś nowego - ładnego i jakoby bardziej praktycznego - żeby ludzie nie musieli nawet ruszać rękami. W dawnych czasach, …
Abba Motylion i…upadły mnich…
-Co tam mruczysz, abba? -Ja?! Mruczę? Papillon?! -No, mruczy abba... -No, może i masz rację. Posłuchaj. "Bóg nie patrzy na sukces podejmowanych działań, lecz na miłość, z której czyn dobry wypełniamy.” To słowa św. Wincentego. -To znaczy, że co? Że na przykład miałem przygotować dla braci kolację, z miłości chciałem, na serio i...jakoś zapomniałem...to znaczy …
