Abba Motylion i…Jan Chrzciciel

Jeżeli człowiek sam zabija się o to, by zdobyć dobra ziemskie, naraża się na cierpienie. I zaprasza diabła do tańca. Diabeł jest mistrzem w kuszeniu dobrami ziemskimi. Postawi Cię na skale i powie, że wszystko podda pod twoje stopy. Tylko mu się trochę pokłoń. Podnieś głowę. Podnieś głos. "Weź co twoje. Przecież ci się należy."

Otulina ciszy.

Ojcowie Kościoła mówili, że najważniejsze misteria naszej Wiary dokonały się w ciszy. Powstanie świata dokonało się w głębokim i pierwotnym milczeniu Boga. Bezszelestnie. Zanim człowiek wyrzekł pierwsze słowa; Cisza Mądrości stwarzała wszechświat.

Słówko na Adwent. Samotnia .

To zawsze przez przebywanie na pustyni dochodzi się do prawdziwej ojczyzny. Niech przebywa na niegościnnej ziemi ten, który chce „oglądać dobra Pańskie w ziemi żyjących” (Ps 27,13). Niech będzie gościem pustyni, jeśli pragnie stać się obywatelem niebios. Św. Eucher z Lyonu Samotnia. Pustynia W symbolice biblijnej pustynia to etap drogi ku Bogu. Wszyscy wezwani do …

Pierwsze nocne czuwanie w Adwencie.

 Wedle dostępnych źródeł noc była dla mnichów uprzywilejowanym czasem modlitwy. Bracia często wracają do tematu czuwania – wyrzeczenia się snu kosztem rozmowy z Bogiem. Sercem tych czuwań była noc z soboty na niedzielę, mała Wielkanoc, kiedy bracia w sposób szczególnie gorliwy mieli oddawać się modlitwie.

Teraz nadeszła godzina powstania ze snu!

A zwłaszcza rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła!

Rzeczy ostateczne. Przyjemnie jak w niebie?

Rzeczy ostateczne budzą w nas emocje, ale niekoniecznie pozytywne. Z jednej strony mówimy czasem, że jest nam "jak w niebie", ale kiedy pomyślimy sobie o tym, że niebawem w niebie mamy się znaleźć to chętnie odsunęlibyśmy tę podróż.  Skąd ten lęk, niechęć? Dlaczego niebo nie kojarzy nam się z czystą przyjemnością?

Brat Mateusz Maria od Krzyża – nowy autor!

Fr. mateusz Maria od Krzyża – karmelita bosy Kapłan, mnich, mężczyzna. Syn jedynego Ojca i brat Maryi. Dziecko Kościoła. Bosy banita ludzkich szuflad i konwenansów. Włóczykij gór i duchowy brat bliźniak Thomasa Mertona. Wzrok ma utkwiony w Benedykta XVI, słuch nastrojony na gregoriański chorał. Zakochany w tradycyjnej liturgii. Autostopem zrobił tysiące kilometrów i autostopem ma zamiar dojechać …

Oczekuj braku komfortu, czyli idea dni skupienia dla kobiet.

Pań chętnych coraz więcej, miejsc coraz mniej. Dlaczego liczba miejsc jest ograniczona? Dlaczego tylko kilkanaście uczestniczek?  Ograniczona ilość miejsc to efekt idei, która przyświeca tym rekolekcjom. Nie są to rekolekcje typowe. Ich istotą, a może też największym wyzwaniem, jest przeżywanie obecności Boga w codzienności, wśród osób, które niekoniecznie będą nam "odpowiadać". Mamy wejść w przeżycie kenozy, ogołocenia. I w tym mamy, z Bożą pomocą, naśladować Chrystusa.

Przełożony, szef, nauczyciel – kumpel czy kat?

Problem stary jak stara jest historia panującego i poddanego.Czy traktować tygrysa pejczem, czy go głaskać? Problem nauczycieli, księży, przełożonych, szefów. Być kumplem czy katem? Odpowiedź zawsze była taka sama. Ani kumpel, ani kat. Tygrys to tygrys i należy mu się szacunek. A żeby tygrys szanował pana, pan musi wiedzieć jak szanować trygrysa.

Abba Motylion i…ani widu, ani słychu.

Papillon podgrzał resztki znienawidzonych ziemniaków. Podpiekł je w granku, dodał trochę wczorajszej cebuli i podał garnek chłopu. Wreszcie się ich pozbędzie. -Uczta, moje dziecko, uczta! - Papillon zerknął. Bezimienny gość pochłaniał zawartość garnka rozanielony. Tak, on był w ogóle jakiś rozanielony.

Abba Mojżesz. Zbrodnia, kara i obietnica.

Historia abby Mojżesza jest historią spełniającą wszystkie standardy prasy bulwarowej prócz jednego. Kierunek jest niewłaściwy. Żeby znaleźć się na pierwszej stronie gazety kolorowej abba Mojżesz, człowiek pełen Bożego ducha, musiałby stać się Mojżeszem Etiopczykiem, upodlonym i zdyskredytowanym członkiem Kościoła.

Mocne Słowa. Miłość.

Słowo „miłość”, chociaż niebywale ważne i piękne, jest zapewne najbardziej zdeprawowanym słowem. Wykorzystywanym, żeby opisywać rzeczywistości, które z miłością niewiele mają wspólnego.

Abba Motylion i…armata kanoniera Iwana Woronowa.

-Cumullus! Gdzie schowałeś poczucie humoru? -Tam, gdzie ty swoje szare komórki.... - odpowiedział brat Albert wykręcają ścierkę. -Może jak wyszorujesz zlew, to wreszcie znajdziesz swoje. - zripostował zadowolony z siebie Cumullus. Środa w pustelni rozpoczęła się od awarii pieca. Potem nagła interwencja w kaplicy podczas jutrzni. Brat Albert przewrócił świecznik, świecznik spadł na ławkę i …